Świeże, zdrowe, lokalne i robione z pasją – takie są produkty, które można znaleźć na rynkach „Prosto od rolnika" w Łodzi. Czas na zakupy jest w najbliższą sobotę, 25 kwietnia, bo za tydzień przerwa w handlu związana z majówką.
Rynki „Prosto od rolnika" na stałe wpisały się w kalendarz zakupów i spotkań z regionalnymi producentami. To niepowtarzalna okazja do kupienia rzemieślniczych serów, chlebów pieczonych w piecu, domowych przetworów czy ciast. O tej porze roku są też nowalijki zrywane z folii kilka godzin zanim trafią na stragan.
Zawsze świeże
W sobotę, 25 kwietnia, na stoiskach obu rynków – przy Manufakturze i przy Porcie Łódź - tradycyjnie pojawią się świeże i ekologiczne warzywa i owoce, nabiał, pieczywo, przetwory oraz wyroby rzemieślnicze. Oferują je rolnicy i małe gospodarstwa z regionu. To okazja, by kupić produkty sezonowe, niedostępne w sieciach handlowych, a jednocześnie wesprzeć lokalnych wytwórców i skrócić łańcuch dostaw żywności.
Uwaga: przerwa na majówkę
Sobotnie zakupy to też okazja do przygotowania się do majówki. W kolejną sobotę, 2 maja, ryneczki mają przerwę. Handel wróci 6 maja. Dlatego warto wybrać się – na ul. Piwną lub do Portu Łódź – już jutro, 25 kwietnia i zrobić zapasy.
Jak sobota, to na ryneczkach
Rynki „Prosto od rolnika" to dwa miejsca handlu w Łodzi. Odbywają się w każdą sobotę w dwóch lokalizacjach – przy ul. Drewnowskiej/Piwnej (teren dawnego szpitala) oraz przy ul. Pabianickiej 245, przy Sport Stacji. Swoje produkty sprzedają tu tylko wystawcy z naszego województwa – wytwórcy rzemieślniczych serów, chlebów, tradycyjnych wędlin, naturalnych soków, przetworów, pszczelarze, sadownicy, ogrodnicy. Co tydzień można tu kupić wyjątkowe regionalne specjały wytwarzane w oparciu o tradycyjne receptury, a wiele z produktów otrzymywało nagrody np. podczas targów Smaki Regionów w Poznaniu. Takie zakupy wyróżnia też możliwość rozmowy klienta z hodowcą czy producentem – może spytać o skład i sposób wytworzenia. Handel trwa od godz. 6-7 do południa.
źródło: Urząd Marszałkowski w Łodzi, kw/fot. P. Miśkiewicz