wersja testowa serwisu

Potężna eksplozja w domu w Kaczorowie: Gruzowisko przeszukują strażacy i pies ratowniczy

Potężna eksplozja w domu w Kaczorowie: Gruzowisko przeszukują strażacy i pies ratowniczy
Redakcja, KM PSP Skierniewice

To był poranek inny niż wszystkie. Małym Kaczorowem (gm. Nowy Kawęczyn) po 8.00 rano zatrzęsło w posagach. Ludzie myśleli nawet, że to wynik działania na pobliskim poligonie w Raduczu. Niestety, sprawa okazała się o wiele bardziej dramatyczna niż żołnierskie ćwiczenia. Źródłem potężnej eksplozji był dom jednej z ich sąsiadek, 81-letniej kobiety. Szczęśliwie ta zdążyła opuścić budynek, zanim ten zawalił się niczym domek z kart.

O wybuchu w domu w Kaczorowie informowaliśmy Państwa niespełna godzinę po zdarzeniu. Już po 8.30 pewnym było, że do miejscowości zadysponowano ogrom służb - na miejscu pracują jednostki z Państwowej Straży Pożarnej w Skierniewicach, a także jednostki OSP z całego powiatu skierniewickiego. Do akcji wezwano także specjalistyczne grupy poszukiwawczo - ratownicze z komendy w Łodzi i OSP Jędrzejów, które między innymi pracują z psami tropiącymi.

CZYTAJ TAKŻE >>> Koszmar w Kaczorowie: Wybuch w domu zmiótł budynek z ziemi! Poszkodowana 81-letnia kobieta [Zdjęcia]

W tej chwili jednak za nim oni ruszą do pracy swoje działania musi zakończyć prokurator, który przyjechał przeprowadzić oględziny. Wszystko wskazuje na to, że jedyną poszkodowaną osobą w tym tragicznym zdarzeniu jest lokatorka domu. 81-letnia kobieta na szczęście samodzielnie zdążyła opuścić bydynek, zanim ten runął jak domek z kart.

- Szczęśliwie poszkodowana kobieta w momencie naszego przyjazdu była przytomna i przekazała nam, że w zawalonym budynku była tylko ona. 81-latka ma poparzenia I i II stopnia - przekazuje nam Bartłomiej Wójcik, oficer prasowy skierniewickiej straży pożarnej.

Rzeczywiście patrząc na rozmiar zniszczeń i budynek, który zmiotło z powierzchni ziemi, aż trudno uwierzyć, że nie skończyło się to ofiarami śmiertelnymi. A jak całą sytuację relacjonują mieszkańcy Kaczorowa? Mówią, że z porannych, dla wielu jeszcze sennych wręcz czynności wybudził ich potężny huk. Wszystko w promieniu kilkuset metrów zadrżało w posagach.

- Jedliśmy akurat z żoną śniadanie, kiedy nagle usłyszeliśmy ten niewyobrażalny huk. Żona wyjrzała przez okno, a tu kupa kurzy. Wyszliśmy. na werandę i patrzymy, a tu domu nie ma. To trwało sekundę dosłownie - mówi naszemu reporterowi jeden z sąsiadów.

Przez chwilę sąsiedzi myśleli nawet, że huk i drżenie szyb w oknach to efekt działań na pobliskim, oddalonym zaledwie o 6 kilometrów poligonie w Raduczu. Widok z okien najbliższych sąsiednich budynków wiele jednak zmienił -w powietrzu zrobiło się siwo od kurzu. Nic nie było widać. Jeden z najbliższych sąsiadów, kiedy dobiegł do miejsca gruzowiska zauważył, że mieszkanka domu zdążyła opuścić budynek. Kobieta cudem nie została zasypana przez masę walących się ścian i dach.

Straż pożarna wstępnie określa, że przyczyną zawalenia się budynku była eksplozja gazu wydobywającego się z rozszczelnionej instalacji gazowej. W tej chwili strażacy - zgodnie z procedurami - sprawdzą budynek, po czym przystąpią do prac rozbiórkowo - porządkowych. Akcja strażaków w Kaczorowie z pewnością potrwa jeszcze długie godziny.

Wklej tutaj kod osadzenia...
Zobacz zdjęcia: