Szczerców: Z L4 do celi. Nieuczciwy pracownik wpadł w ręce policji! Co narozrabiał?

policja-kajdanki2
fot. poglądowe

Bełchatowscy policjanci zatrzymali 34-latka, który odpowie za kradzież przedmiotów należących do firmy, w której był zatrudniony. Podejrzany wpadł podczas kontroli przebiegu zwolnienia chorobowego, na którym przebywał. 

6 października przedstawiciele firmy działającej na terenie powiatu bełchatowskiego zawiadomili policję o podejrzeniu popełnienia przestępstwa kradzieży. Z firmy zniknęły różnego rodzaju łączniki oraz dwuzłączki. Ich wartość została oszacowana na 5.500 złotych. Jak się okazało, przedmioty te zostały odnalezione na terenie posesji nieuczciwego pracownika. 

- Wysłani pod wskazany adres na terenie gminy Szczerców śledczy z bełchatowskiej jednostki policji ustalili, że przestępstwo zgłaszający ujawnili przy okazji kontroli przebiegu zwolnienia chorobowego, na którym przebywał podejrzewany mężczyzna. Pod adresem jednak nikt nie otwierał drzwi. Po dłuższym czasie, kiedy na miejscu trwały policyjne czynności, z budynku posesji wyszedł właściciel. 34-latek tłumaczył, że spał i nie słyszał odgłosów pukania do drzwi. Nie potrafił wytłumaczyć w jakich okolicznościach zabezpieczone przez policję przedmioty znalazły się na terenie jego posesji - wyjaśnia nadkom. Iwona Kaszewska z KPP Bełchatów.

Ostatecznie mężczyzna został zatrzymany. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach danych okazało się, że 34-latek był już wcześniej notowany za przestępstwa przeciwko mieniu. Tym razem odpowie za kradzież. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.